czwartek, 29 stycznia 2015

Pinokio

Dziękuję Wam za wszystkie piękne słowa!
Tak wiele, tak dużo dla mnie znaczą! Aż chce się szyć:)

Przez chwilę byłam Gepettem:) Powstał Pionokio i wiecie co? Polubiłam go.
Ma takie maślane, lekko głupiutkie spojrzenie. I to niedożywienie wzrusza.
Siedzi to to sobie jak ofiara losu, a ja co jakiś czas rzucam mu pokrzepiający uśmiech:)
 


wtorek, 27 stycznia 2015

Do przytulenia

Kolejne laleczki z filcowymi włoskami.
Była jeszcze jedna, ale nie zdążyłam jej sfotografować i chyba już się nie uda:)
Gdy były gotowe, odwiedziła mnie przyjaciółka z córeczką i laleczka wpadła w jej małe łapki. Wyszły razem. Dwa dni potem dostałam telefon: "Monia, wciąż próbuję zrobić zdjęcie lalce, ale jej się nie da odkleić od  Marysi". Czy można usłyszeć coś milszego?!
Teraz czekam na zdjęcie obu panien. Przyklejonych:)

sobota, 24 stycznia 2015

Kropeczki

Coś jest w kropkach, prawda? Przyciągają wzrok i nadają lekkości. 
Nie wiem, jak u Was, ale u mnie wywołują uśmiech:) Czarodziejskie jakieś! :)


wtorek, 20 stycznia 2015

W stylu retro

Polubiłam turkusy, ale czerwień jest moją miłością od zawsze.
Mówiłam, że ściany w moim i syna pokoju są czerwone?:)
Czerwień to energia, ciepło i miłość. Tak lepiej się żyje!


sobota, 17 stycznia 2015

piątek, 16 stycznia 2015

Takie sobie laleczki

Jak w temacie:)
Dziś się nie rozpisuję, bo padam.
Gorąca herbatka, kocyk, światło lampy i książka. 
I jak znam życie, kot na kolanach:)

poniedziałek, 12 stycznia 2015

Gdy za oknem...

...ni to zima, ni jesień. 
Troszkę śniegu, roztopy, troszkę deszczu, słońce też wygląda. 
Wiatr wyje przeogromnie za oknem, ale na spacerze nie przenika zimnem. 
Taki mamy styczeń. 
To ja namieszam jeszcze bardziej i zaproszę Was na letni spacer:)


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...