niedziela, 20 września 2009

Na różowo

Dziś tylko kilka zdjęć, bo oczka mi się kleją.
Oto różowa królisia dla Anulki.
I w męskim towarzystwie:)Miłego tygodnia Kochane:)

piątek, 18 września 2009

Pewnie Was nie zaskoczę

...kolejnymi króliczkami:)
I podejrzewam, że następna notka również o króliczkach będzie.
Bo miałam do wyboru: albo Was kolejnymi uraczyć albo udawać, że mnie nie ma, że nic nie robię. A ja robię - i owszem - króliczki, króliczki, króliczki.
Dziś bliźniaki. Para drugich właśnie powstaje.
Spotkała mnie również niespodzianka! Dostałam wyróżnienie od Mazmiki - dziękuję Kochana!!!

A ode mnie wyróżnienie otrzymują:
Ania
Marzanna
Ewa
Kasia
Nowalinka
Violetka
Koczes
Szkatułka

A tak naprawdę to wszystkie Kobietki z mojej zakładki Osóbki z duszą.
Bo Wam Kochane Order Uśmiechu się należy:)

Do następnych króliczków!

niedziela, 13 września 2009

Anioły i potworzaki

Zamilkłam, bo znów utknęłam w zamówieniach. I słonych i tych spod igły i nitki. I nadal sporo przede mną.
Wszystkiego dziś nie pokażę, bo część musi dotrzeć do miejsca przeznaczenia, spora część jest ledwie napoczęta, innej troszkę brakuje do skończenia. Więc dziś to, co skończone.
Moja pierwsza anielica powstała pod sympatyczną presją przemiłej osóbki
I anioł małosolny w tych samych barwach do kompletu
Dwa potworzaki, które są znane dla bywalców mojego starego bloga
I jeszcze jeden aniołek - tym razem w zieleniach
25-ego września czeka mnie jarmark twórczych różności i przyznam się, że jeszcze nic na ten dzień nie mam. Jeśli ktoś miałby trochę czasu do oddania w dobre ręce lub pożyczenia na wieczne oddanie, podam adres, maila, numer telefonu - każdy format wykorzystam bez reszty:)
Miłej niedzieli Kochani!

sobota, 5 września 2009

Tildowato

Witajcie Kochane w tę deszczową i wietrzną sobotę!
Cóż można robić w taki dzień?
Ja zaczęłam go od szycia. Ach, oczywiście po śniadaniu. Teraz na stoliczku obok stoi filiżanka parującej kawy i miseczka ze śliwkami. Wiem, zestawienie nieco dziwne, ale nie mogłam się zdecydować:)
Te pyszności są sobotnią granicą pomiędzy szyciem a masą solną, którą za chwilę przekroczę. Ale zanim to zrobię postanowiłam kilka słów napisać.
Na początek pokażę Wam moją pierwszą Tildę Plażowiczkę. Powstała w połowie sierpnia i czekałam z jej pokazaniem na sygnał dotarcia do nowej Właścicielki. Do tej pory się nie odezwała, ale trochę wiary w Pocztę Polską-minęło sporo czasu. Oto ona!
Nie jest doskonała, ale kto jest?! A cellulit dodaje jej człowieczeństwa...
I jeszcze dwa nowe króliczki skończone po jajecznicy ze szczypiorkiem:)
Oba czekają na rodzinę adopcyjną w Bazarku
A teraz maszyna do szycia wędruje do szafy, a stolnica na stół.
Miłego i twórczego dnia Wam życzę:)

wtorek, 1 września 2009

Przyjaźń w kratkę

...w dobrym tego słowa znaczeniu:)
Kraciaste króliczki powstały na zamówienie pewnej Agnieszki, która zadziwiła mnie radością, spontanicznością i niezwykłą osobowością. Cieszę się, że się poznałyśmy Agnieś:)
Krótko dziś, bo właśnie weszłam w etap "szkoła" i nosi mnie. Obowiązki mnie noszą, zagubienie jakieś też i próby przeorganizowania życia po wakacjach.
A więc zdjęcia niech ukoją - eh!

czwartek, 27 sierpnia 2009

Co w pudełkach było

Miałam zamieścić zdjęcia w niedzielę, ale się zakróliczyłam:)
Króliczki niebawem, bo są w trakcie, a teraz zdradzę, co było w pudełkach.
A mianowicie 10 aniołów sprzątających na zamówienie - tym razem w niefeministycznej wersji.
Takie trochę zapracowane Harry Potterki:)
A poniżej mój anioł mosiężny. Wychudzony acz kobiecy.

piątek, 21 sierpnia 2009

Zapracowanie

Zamilkłam, bo się zapracowałam. Codzienne obowiązki biurowe, a po pracy coś, co jest w pudełkach, ale pokażę co, gdy dotrą do Właścicielki, czyli w niedzielę.Na razie pochwalę się kubeczkiem szalonym na długopisy z glinki samoutwardzalnej
I powstał kolejny króliś
W słoju kąpią się w spirytusie morele.
Mam nadzieję, że nalewka będzie równie niebiańska, jak ta zeszłoroczna
I piękne twory dziś do mnie dotarły od Renuli. Dziękuję Kochana. Takie wspaniałości!!!

wtorek, 11 sierpnia 2009

Urodzinowe losowanie

Kochani!
Bardzo Wam dziękuję za wpisy, a przede wszystkim za wszystkie życzenia - dzięki Wam świętuję urodziny od dziesięciu dni:) Bardzo, bardzo dziękuję!
Losowanie odbyło się przed komisją jednoosobową - trochę przysypiającą i niezbyt poważną, ale w eleganckim futerku:)
Było 71 wpisów, a że Wasze imiona/nicki powtarzały się, wydrukowałam całe komentarze, by nie było wątpliwości. Wszystkie znalazły się w maszynie losującej.
Trochę zamieszania i już mamy zwycięzcę
...a jest nią:
Aniu bardzo Ci gratuluję!
I poproszę o twój adres na szufladaduszy@wp.pl

sobota, 8 sierpnia 2009

Baaardzo mi miło:)

Bardzo mi miło, że tyle osóbek wpisało się pod candy'owym postem. Przeszłyście same siebie! A właściwie przeszliście, bo mamy jednego rodzynka: Feniksa:)
I bardzo mi miło, bo dostałam dwa wyróżnienia od niezwykłych osóbek:
od Barbarki
od Carie
Dziękuję Kochane! Jestem zaszczycona!!!

Ostatnio czasu brak (że niby taka nowość!). Pracuję nad dwoma sporymi zamówieniami i jeszcze nad czymś, ale to niespodzianka dla przyszłej właścicielki, więc na razie przemilczę.
Kawałeczek jednego z zamówień poniżej - choć w sumie nic nowego.
I jeszcze zamówione aniołki weselne dla przemiłej osóbki:)
Dziś pachniało chlebem w moim domu. Uwielbiam to!
Chlebek prosty i przepyszny. Po wyjęciu był tak miękki, że przekroiłam go, by sprawdzić, czy nie jest surowy. Nie był. Rozpływa się w ustach.

Chleb pszenny na maślance
14 g drożdży
1/4 szklanki ciepłej wody
2 łyżki cukru
6 łyżek miękkiego masła
2 łyżeczki soli
1,5 szklanki ciepłej maślanki
2,5 szklanki mąki pszennej razowej
2,5 szklanki mąki pszennej

Rozczynić drożdże z wodą i cukrem i odstawić na 10 minut. Domieszać sól, masło i maślankę. Dodać obydwie mąki i zagnieść ciasto, aż będzie gładkie. Odstawić na kwadrans, po czym zagnieść ponownie (około 10 minut). Odstawić do wyrośnięcia na godzinę. Włożyć ciasto do dużej keksówki i znów pozostawić na godzinę do wyrośnięcia. Piec, aż chleb się przyrumieni, a postukany od spodu będzie wydawał głuchy odgłos.
A co się działo w pustym chlebaku w oczekiwaniu na chleb?

sobota, 1 sierpnia 2009

Urodzinowe candy:)

Czas na candy!
Nie bez powodu, o nie. Powód jak w tytule, albowiem zbliżają się moje urodziny.
Jako że kobietą jestem, do wieku się nie przyznam, ale chyba mogę napisać, że 11 sierpnia podwójną osiemnastkę będę obchodzić:)
To, co na zdjęciu, to jeszcze nie wszystko. Brakuje dwóch rzeczy, ale niech pozostaną tajemnicą.
Zasady znacie. Czekam na wpisy.
Losowanie 11 sierpnia o 20:00.
Zapraszam:)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...