niedziela, 27 stycznia 2013

Owieczki

Owieczki uszyłam:)
Naknułam się trochę, bo nie miałam pełnego wykroju, jedynie szczątki, które do tego jakimś cudem do siebie nie pasowały. Koniec końców namieszałam wykrój królika, lalki i krowy:)
W każdym bądź razie nieźle dokarmione mi wyszły.




Miłego popołudnia:)

czwartek, 24 stycznia 2013

Miałyście kiedykolwiek tak, że położyłyście się spać po całym dniu np. szycia lecz nie skończywszy pracy i śnił Wam się ciąg dalszy? To nie wszystko: rano wstałyście święcie przekonane, że to nie był sen, bo przecież przez zaśnięciem przeczytałyście trzy rozdziały fantastycznej książki dla oderwania myśli, więc nie ma mocnych. Przeciągnęłyście się szczęśliwe i dumne z siebie i idąc leniwie do kuchni, by ugotować jajka na miękko na śniadanie zastanawiałyście się, co by tu dziś robić, skoro ostatnie zamówienie gotowe. Po spokojnym śniadaniu zerknęłyście na swój kącik do pracy, a tam co? Żart jakiś! Jaja jakieś! Ktoś rozpruł to, co pieczołowicie we śnie zszyłyście, te piękne ubranka zamienił z powrotem w materiał i wsunął do komody, a maskotki, które jeszcze niedawno miały piękne oczy i słodki uśmiech siedzą smutne i ślepe, a niektóre bez kompletnych kończyn.
Ach, sny szczęśliwe:)

Resztę króliczków Wam pokażę i trochę drobiazgów wszelakich.

To anioł dla pewnego Pana, który na stokach nie uważał:)

Kilka tabliczek
 
Breloczki pozytywne

I Pędzel, a właściwie część Pędzla w jednym z ulubionych miejsc, czyli w kuchni na stolnicy po lepieniu pierożków. Wystarczy się na chwilkę odwrócić:)

W kolejnej notce nie będzie królików, ale zwierzątka owszem. Innego gatunku:)
Już nie wyśnione lecz skończone;)

niedziela, 20 stycznia 2013

Jak dawno mnie tu nie było! 
Odpoczęłam kilka dni w Święta. Nagadałam się z Mamą po wsze czasy bez nabijania taksy operatorowi. Czy się wreszcie wyspałam? Chyba nie do końca, bo każdy wieczór przeciągał się nam do kilku godzin po północy. Ale tak już jest, gdy spotkają się dwie gaduły:) Po powrocie z rodzinnego domu małe-niemałe sprzątanko, bo jak zwykle przed Świętami nie miałam na to czasu. Nowy Rok zaczął się pracowicie i tak dzień po dniu, a dziś spojrzałam w kalendarz i oniemiałam. Kiedy zdążyło minąć trzy tygodnie od fajerwerków, które nadal brzmią mi w uszach?!
Jak tak dalej pójdzie, czas zacząć malować pisanki;)

Króliczki Wam dziś pokażę i aniołki, czyli moje twory z kilku ostatnich dni. Jutro wrzucę resztę, bo zdjęcia czekają na obróbkę, a ja powinnam na maile zaległe odpisać. Znów ich się sporo nazbierało, a mi jest głupio. Wybaczcie, proszę. Powolutku odpiszę wszystkim, dajcie mi jeszcze troszkę czasu, bo to coś, czego mi najbardziej brakuje.

A u Was wszystko w porządku? 
Jak zaczęliście Nowy Rok?

Pozdrowienia od Pędzla:)

piątek, 21 grudnia 2012

Wpadłam...

Wpadłam, by złożyć Wam życzenia świąteczne i pokazać kilka zdjęć świątecznych zamówień.
Zacznę od życzeń. 
Nie, nie od życzeń lecz od małej prywaty.
Chcę Wam napisać, że nie znajduję słów, by wyrazić, jak wiele dla mnie znaczycie. Chcę napisać, że staliście się dla mnie RODZINĄ, osobami tak bliskimi, że chciałabym spędzić z Wami Święta. Jesteście dla mnie siłą, której natężenia nie potrafię ogarnąć. Dzięki Wam mam wrażenie, że to, co robię, ma nie tylko sens, ale pozwala mi się spełniać, być kimś, kim zawsze chciałam być: spełniającą swoje marzenia. Od kiedy założyłam tego bloga, z dnia na dzień rosnę, dojrzewam, szczęśliwieję. Każde Wasze słowo pozostawione w komentarzach jest jak nowa komórka, nowy genotyp uśmiechu serca, który wprasowuje się zastępując moje geny "z urodzenia"-te niedoskonałe, te niedopracowane, te z wadami i te z kompleksami. Zastępuje je siłą, determinacją i potwierdzeniem, że można żyć tak, jak dusza moja pragnie. Dziękuję Wam za to!
Życzę Wam, moi Drodzy, radosnych i pięknych Świąt, spokoju i zatrzymania, uśmiechów i powodów do nich. A jeśli pomyślicie o mnie przy barszczyku lub przy pierogach z kapustą i grzybkami pamiętajcie, że przytulam Was mocno, że dobre fluidy i emocje posyłam i że siedzę tuż obok uśmiechnięta i szczęsliwa, że Was mam:)

Troszkę zdjęć dla kolorowości notki wrzucam.





Jak dobrze, że JESTEŚCIE!:)

poniedziałek, 10 grudnia 2012

Tutorial i świątecznych ozdób ciąg dalszy

Zrobiłam dla Was kurs obrazkowy szycia reniferka. Znajdziecie go na moim ulubionym  
Portalu Artystycznym CafeArt.
Jest jeszcze troszkę czasu, by uszyć go na prezent dla kogoś bliskiego lub dla siebie. 
Nie wiem, jak Wy, ale uważam, że jest słodki:)

I troszkę serduszek i bucików świątecznych

To ja tyle tymczasem:) wracam do pracy.
Miłego wieczoru Wam życzę***

piątek, 7 grudnia 2012

Króliczki i coś jeszcze

Zacznę od tytułowego "coś jeszcze".
Ubrałam świątecznie technologię:)
Ten robot może wyglądać tak lub inaczej, a wszystko dzięki temu, że złożony jest z klocków lego. Ale on nie tylko wygląda lecz niejedno potrafi. Jeśli tylko zechcemy, ładnie się z nami wita, idzie tam, gdzie chcemy, potrafi grać w piłkę, układać sudoku i mnóstwo innych rzeczy, jeśli tylko potrafimy go zaprogramować. Jak jest z myciem okien czy karmieniem kota, nie wiem, bo za krótko gościł w moim domu jako model, by Syn mógł spróbować go odpowiednio zaprogramować:) W każdym bądź razie totalnie nas zauroczył!

Rozpisywać się nie będę, bo postanowiłam dziś odpocząć i wcześniej zapakować się w mięciutką cieplutką pościel. Dwa dni pobudki o szóstej mnie czekają, czyli dłuższe dni i więcej pracy.
Wrzucam króliczki. Jeszcze Was trochę nimi pomęczę, bo kilka sztuk na liście zamówień widnieje. Ale to dwie notki potem, bo w następnej zrobię inny przerywnik.

Buziaki na miły weekend:)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...