niedziela, 24 lipca 2011

Groch z kapustą

Witajcie Kochani!
Będzie dziś troszkę zdjęć, bo mi się zaległości narobiło.
Z nogą już dużo lepiej-myślę, że to za sprawą Waszych miłych komentarzy:)
Lepiej, więc zabrałam się za robotę.

Na początek zamówione króliczki.
Tymczasem trzy, dwa jeszcze w trakcie.


Poniżej kolczyki robione na zamówienie mojej kochanej Krysi ze zdjęciami Krysi i Jej pięknej Córki.
Spora dawka kolekcji folk.











Troszkę retro


I mój ukochany kot z Alicji z Krainy Czarów:)
Zapowiedź aniołów-reszta w piekarniku.
Zrobiłam swoje pierwsze nachos-są genialne!
Spróbujcie-przepis TUTAJ.
Koniec zdjęć na dziś:)
Ale zapraszam Was do głosowania na najciekawszą nazwę potrawy.
Głosowanie kończy się dziś o północy.
O konkursie przeczytacie TUTAJ.
Głosowanie TUTAJ.

Dziękuję za wszystkie wyróżnienia-z braku czasu nawet nie podziękowałam na Waszych blogach... Przepraszam. Planuję spokojny wieczór, więc na pewno w pierwszej kolejności do Was zajrzę i puszczę wyróżnienia w świat:)

Miłej niedzieli Wam życzę***

wtorek, 12 lipca 2011

Retro cd.

Jeszcze nóżka na wyciągu, choć nie powiem-ciągnie mnie do maszyny do szycia.
Tak chociaż na troszeczkę, na chwilkę.
Tym bardziej, że zamówień przybywa, a czas się kurczy.
Eh!

Tymczasem kolejne kolczyki w stylu retro.
Chyba mi się spodobało ich robienie:)











Dostaję pytania, gdzie można kupić moje twory. Dla wygody stworzyłam zakładkę TU KUPISZ na górze strony. Są tam zdjęcia podlinkowane bezpośrednio do tworów w różnych galeriach. Będę na bieżąco ją uaktualniać.

Ściskam Was mocno:)
Idę pogłaskać maszynę do szycia...

sobota, 9 lipca 2011

Retro

Wpadłam na chwilkę, by podziękować Wam za wszystkie życzenia zdrówka!
Działacie jak balsam na duszę.
Wszystkie tabletki przy Was wysiadają:)

Pochwalę się kolejnymi dziełkami stworzonymi na kolanie.
Tym razem kolczyki.
Poszłam w stronę retro.

Buziaki***



czwartek, 7 lipca 2011

Nawlekanie na kolanie:)

Miałam mały wypadeczek w niedzielę.
Efekt: naderwany mięsień udowy.
Czeka mnie dwa tygodnie z nogą wyciągniętą i z mizernym chodzeniem.
"Gdyby kózka nie skakała..."-święta racja Aguś:)

Taka mała namiastka urlopu, czas na czytanie książek, szukanie inspiracji do stworzenia nalewek wszelakich i czas kota na kolanach, bo Pędzlowi spodobało się, że się nie przemieszczam. 
Manewry wytwórcze mi się skurczyły. Lepienie na stojąco i na siedząco okrakiem (jak to czynię) odpada. Maszyna w szafie, bo prawa noga na wyciągu, a lewa nieskoordynowana z pedałem od maszyny. Eh!

Wyciągnęłam więc skrzynkę z koralikami i zrobiłam kilka bransoletek.
Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło, bo udało mi się zadebiutować w innej dziedzinie. A teraz kombinuję, za co mogę się jeszcze wziąć, by wieczorem poczuć, że coś stworzyłam.
Jakieś pomysły?:)

A oto bransoletki.
Wrzuciłam je do ArtStacji i na blog Artyści Dzieciom.

A tu kupeczka wszystkich


sobota, 2 lipca 2011

Tak króciutko

Króciutko, bo mam tylko trzy bransoletki wyplecione podczas oglądania filmu, ale i zaproszenie do konkursu na moim blogu kulinarnym, więc musiałam napisać:)
Myślę, że wszyscy będziemy się dobrze bawić:)

Bransoletki prościutkie
(do nabycia TUTAJ)
I jeszcze torby, które znacie STĄD. Kilka osób pytało, gdzie można je kupić. Torba z kotem sprzedała się na kiermaszu, reszta wróciła do mnie w paczuszce, więc zgodnie z obietnicą wystawiłam je w ArtStacji.
Miłego weekendu Kochani***
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...