niedziela, 28 października 2012

W pogoni za czasem

Jeszcze kilka dni i upłynąłby miesiąc od ostatniego posta. Nie do wiary! Co to za miejsce, do którego pędzi Czas? Gdzie się znajduje, jak się nazywa i co w nim takiego pociągającego? Już to widzę: Mister Czas wyleguje się na drewnianym leżaku przykrytym czerwonym materacem w białe kropki, na stopach ma klapki, na głowie dredy, w dłoni martini wstrząśnięte nie mieszane z białą parasolką ozdobioną drobnymi perełkami, uśmiech na twarzy, fiu bździu w głowie i nas wszystkich w dalekim poszanowaniu.
Eh!
Goniłam za Czasem, nie dogoniłam, ale nie próżnowałam. Wciąż tkwię w przedświątecznym sezonie. Tym szalonym. W tym zagonieniu, zapracowaniu bronię się snami bezhandmade'owymi. Kilka stron książki tuż przed zaśnięciem służy za wielkie ciach! niczym samurajski miecz odcinając dzień od nocy.

Dziś musiałam troszkę zwolnić - wypadek w kuchni. Odcięłam sobie kawałeczek opuszka przy krojeniu cebuli. Zastanawialiście się czasem, do czego potrzebny jest kciuk lewej ręki? Powiem Wam: do wielu czynności. Nietrudno to sobie uświadomić, gdy człowiek co chwila się uraża:) 
Tymczasem wykorzystam tę dodatkową godzinę podarowaną przez zimową zmianę czasu i rano słodko przespaną i pokażę Wam troszkę nowości. Nie wszystko, jedynie to, co zdążyłam obfotografować zanim zapadł zmierzch.


I zdjęcia Pędzla na specjalne życzenie Pani Agniesi:)
 To pierwsze jeszcze zanim opadły liście z mojej winorośli i spadł śnieg.

A to zakochany cień na ścianie w słoneczny dzień:)

Napiszę niebawem, obiecuję!
Dobranoc:)

22 komentarze:

  1. :* ojej musiało boleć ;/ też sobie kiedyś tak odcięłam puszek ale się zagoi , i będzie dobrze ;* A prace piękne! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No łączą nas podobieństwa wypadków :)
      W sierpniu urąbałam sobie na tarce dość sporo ciała na prawym kciuku. Chodziłam z kciukiem do góry przez miesiąc. Napotkani ludzie niekiedy też mi odpowiadali "tak trzymać", w znanym geście poparcia.

      Aż boję się pomyśleć, jaka byłaby reakcja, gdybym uszkodziła sobie środkowy palec:)

      Usuń
    2. Ja właśnie dziś z gestem OK chodzę po świecie:)
      Środkowy palec też swojego czasu miałam uszkodzony (wbiłam sobie widelec obok paznokcia-nie pytajcie jak) i Syn mi wtedy poradził: "Mamo, lepiej posiedź kilka dni w domu":)

      Usuń
  2. ja ostatnio odciełam na tarce opuszke z kciuka prawej ręki !!!!!!!!!! ten to dopiero sie przydaje !!!!!!!!!!!!!

    a prace piekne :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawe prace! A kocisko ma wzrok drapieżnika...
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Widzę, że obcinanie opuszków paluszków to dość powszechny preceder:) Bądźcie ostrożne Kobiety!!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne te magnesy i inne transferowe twory:) Pokaż Nam coś więcej:)

    Pozdrawiam i ściskam.

    PS: Odpisujesz na maile?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Gizanko:)
      Oczywiście, że odpisuję na maile:) Ostatnio z małym poślizgiem z braku czasu, ale zawsze.

      Usuń
  6. Ja mam nieodparte wrażenie, że nasza ukochana Matka Ziemia przyspiesza, przez co doba staje coraz krótsza, a pory roku zmieniają się tak szybko, że nie nadążam ze zmianą garderoby. Śnieg przywitałam w czółenkach i prochowcu:)

    PS
    Taką tabliczkę z napisem: "PS I love you" powinnam powiesić sobie na szyi. Jak kładę się spać, to mam wrażenie ostatnio, że o czymś zapomniałam.

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękne tabliczki i serducha :) A kociak przeuroczy :)

    OdpowiedzUsuń
  8. same slicznosc ... zdjecia koteczka sa cudne pozdrawiam ciepluteńko

    OdpowiedzUsuń
  9. www.blond-secrets.blogspot.com - halloweenowe inspiracje!
    - jeśli możesz - SKOMENTUJ I SUBSKRYBUJ - z góry dzięki ;))

    OdpowiedzUsuń
  10. Jej, świetny blog. *-*
    Natknęłam się zupełnie przypadkiem na niego, już dodaję. ;)
    Zapraszam do mnie: http://ksiazkowo-recenzjowo.blogspot.com/
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  11. Jestem bardzo ciekawa jak sie robi takie transfery, bo wychodza super!!!

    OdpowiedzUsuń
  12. P.S. I love you - jest genialne !

    OdpowiedzUsuń
  13. Czasem musimy zwolnić i dać się czasowi dogonić :) Z uszkodzonym kciukiem faktycznie chyba trzeba będzie :) Szybkiej rekonwalescencji życzę. Prace znów piękne, serduszka "ciuchowe" już widze oczami wyobraźni na swoich wieszakach :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetne zawieszki i magnesy. Uwielbiam zwłaszcza tę o kaloriach :-) - to święta prawda jest :-)
    Szuje też zwężają mi ubrania jak nie patrzę.
    Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Same śliczności! :)

    Pozdrawiam!
    A.

    P.S. Czy może pokażesz kiedyś kursik transferu na grafice? Bo na drewnie opanowałam już ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, ale ja właśnie robię transfer na drewnie:)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...