poniedziałek, 30 kwietnia 2012

Dla ducha i ciała

Udało mi się troszkę zwolnić. Uwielbiam czas, gdy terminy gonią - czuję się wtedy jak ryba w wodzie. Ale gdy już ostatnie przesyłki pozostawiam za zamkniętymi drzwiami poczty, delikatnie schodzi ze mnie powietrze. Robię sobie wtedy dzień-dwa odartystyczniania. Najpierw ogarniam artystyczny nieporządek, a że zazwyczaj robię wiele rzeczy na raz, mieszkanie wygląda jak po wielkim wybuchu. Na początek wszystko trafia na swoje miejsce, a potem się rozpędzam. Umyłam okna, poukładałam miejsca niepoukładane, wyczyściłam zakamarki. Kwiaty doczekały się nawozu, nasiona ziół z torebek powędrowały do doniczek. Uwielbiam bycie Panią Domu:) To dla mnie jak joga!
Miałam też czas, by poczytać na hamaku i popisać w łóżku. I jeszcze spanie przy otwartym balkonie - czego chcieć więcej?! Odpoczęłam. 
Dziś dla ducha troszkę zaległych zdjęć, choć zupełnie świeżych.
Folkowe bransoletki 
Aniołki


Torebeczki na prezenty-poleciały do Holandii


i zakładki do kompletu
A teraz coś dla ciała.
Robiliście kiedyś mydełka kawowe? Jeśli nie, gorąco Was do tego zachęcam.
Tanie, proste i jak dla mnie od kilku lat nie ma lepszego peelingu.

Potrzebujemy:
mydło naturalne "jeleń"
80-100 g kawy mielonej
łyżka oliwy z oliwek
woda
pojemniki-ja użyłam po pysznym jogurcie:)

Mydło ścieramy na tarce i wrzucamy do garnka. Do większego garnka wlewamy wodę, wstawiamy do niego mniejszy z mydłem, dodajemy 3 łyżki wody, łyżkę oliwy i rozpuszczamy mydło w kąpieli wodnej od czasu do czasu mieszając, by uzyskać gładką masę. I teraz tak: jeśli mydło jest świeże, do rozpuszczenia te 3 łyżki wody wystarczą. Jednak zdarza się, że mydełka trochę poleżą (w sklepie lub, jak u mnie, w domu) i są przesuszone - wtedy będziemy potrzebowali więcej wody. Prawidłowa konsystencja rozpuszczonego mydła wygląda jak budyń. Rozpuszczanie trwa 10-20 minut, więc trzeba obserwować.
Gdy już ten budyń mamy, wsypujemy kawę i dokładnie mieszamy. Nakładamy łyżeczką do pojemniczków nie wyłączając gazu, bo mydło szybko zastyga. Teraz pozostaje nam mydełka ostudzić, wyciągnąć z pojemniczków i hop pod prysznic:)
Myjemy się bezpośrednio mydłem - bez gąbki, czy rękawicy.
Jeśli się skusicie, napiszcie o Waszych wrażeniach.

I na koniec jeszcze dwa zdjęcia. Tradycyjnie Pędzla.
Obydwa pochodzą z chwil błogiego opalania:)
Tyko zastanawiam się, jak jest w tym przypadku: 
to opalanie w umundurowaniu, czy toples?

Dużo słońca Wam życzę***
Pozwólcie sobie na odpoczynek:)

66 komentarzy:

  1. Piękne są Twoje aniołki. Ale torebeczki to mistrzostwo!!!Chylę czoła :D
    A i dzięki za przepis na mydełko, nie omieszkam go przetestować :D
    pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczne Twoje aniołki i bransoletki !!! torebusie też - oczywiście !!! Ale mydło - peeling - to już zupełny odlot!!! Ja chyba spróbuję, a przepis już zapisuję. Pozdrawiam :)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Wszystkie prace piękne, szczególnie woreczki, mydełko kusi, jak wypróbuję dam znać. A kotek..., o takim marzę, ale co z tego, mój piesek niekoniecznie. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Moniko!
    dziękuję za wyczerpujący przepis na mydełko. Dzisiaj nie zdążę już kupić białego jelenia ale w środę to na pewno coś popróbuję, dziękuję jeszcze raz :*

    OdpowiedzUsuń
  5. aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa

    i na pewno się pochwalę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. jak z brzuszkiem do góry to na bank toples:D
    znów nie mogę się napatrzeć na te Twoje ludowe bransoletki, są po prostu fantastyczne:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Z mydełka "samorobnego" w różnistych odsłonach, korzystam od kilku lat. Uwielbiam lawendowe:) Cudo - to prawda.
    Twoje prace, jak zawsze cudowne. A Pędzel - Kocham go!
    Moniczko! Odpoczywaj!
    Ściskam Ilona

    OdpowiedzUsuń
  8. Wytwory jak zwykle cudne,
    zainspirowałaś mnie tymi mydełkami, na pewno spróbuję, muszę tylko kupić mydło jeleń.
    No a Pędzel- popłakałam się ze śmiechu!!!

    OdpowiedzUsuń
  9. Asortyment wyrobów rozrasta się u Ciebie w szybkim tempie i każda nowa rzecz jest zachwycająca. Torebeczki na prezenty odlotowe :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Zakochałam się w tych bransoletkach!!! Uwielbiam takie folkowe klimaty :)

    Co do mydełek, to ja również uwielbiam te domowej roboty. Nie ma lepszych :) Moje mydełka można zobaczyć tutaj: http://magotka.blogspot.de/2011/11/mydeka-domowej-roboty.html

    Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękne robótki ale Pędzel debeściak!:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Oj chyba i ja się skuszę na mydełko, podrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. a ja się zastanawiam jak z zapachem tego mydełka? bo kiedyś robiłam, jedne z kakao, a drugie z zapachem waniliowym i płatkami kukurydzianymi i mimo, że zapachy dość mocne, to i tak "przebijał" ten Jeleń :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapachy są pomieszane. Tu jednak bardziej chodzi o praktyczną stronę mydełka-świetnie peelinguje.

      Usuń
  14. robilam juz wiele rzeczy hand made ale mydla nie ;p ciekawe

    OdpowiedzUsuń
  15. Skusze się na zrobienie mydełka :)Woreczki są świetne :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Same cudowności, a na mydełko chyba się skuszę:) Szkoda, że nie mam ani mydełka, ani kawy (za której użycie rodzina by mnie nie zabiła:)), bo już bym się brała za nie.
    Kiedy patrzę na Twojego Pędzla zaczynam lubić koty:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Piękne prace ;)
    Super pomysł z tym mydełkiem a kociaczek przeuroczy ! ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Pięknie wszystko wyszło!!!! Woreczki mnie urzekły i zakładeczki ..i po prostu wszystko :D Serdeczności :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Stawiam na topless :))
    Jestem pod wielkim wrażeniem wszystkiego co robisz, dziękuję za przepis na mydełka, mam już różne ale jeszcze nie próbowałam, może Twoje będzie pierwsze - wszak kawa zawsze jest pod ręką i wygląda tak smakowicie ...
    A jeśli chodzi o przepracownie to mam podobnie, najpierw nieśmiałe porządki wokół siebie a potem ... maszyna się rozkręca i rusza pełną parą. Coś czuję, że jutro 1 maja będzie prawdziwym Świętem Pracy - w moim przypadku dniem nadganiania :)))

    OdpowiedzUsuń
  20. Piękne bransoletki!Wszystkie inne rzeczy tez cudne-czyli jak zwykle:)A przepis na mydlo na pewno wykorzystam:)Pozdrawiam cieplutko:)))

    OdpowiedzUsuń
  21. Prześliczne te Twoje prace.A pomysł na mydło rewelacja.Akurat mam"jelenia"bo został nam po zabiegu małej(doktor kazał moczyć palca w wodzie z tym mydłem)

    OdpowiedzUsuń
  22. ja mam podobnie jak Ty - gdy terminy nade mną wiszą najlepiej mi się działa :)
    znowu jest czym oczy nacieszyć u Ciebie - tyle cudowności :) a mydełko mnie zafrapowało...

    OdpowiedzUsuń
  23. no i Pędzel - powalający! :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Czym robisz takie piękne ,staranne napisy Moniko? Wszystko, co robisz , jest przepiękne . Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, to transfer, więc nie ma strachu, że ręka zadrży:)

      Usuń
  25. Twoje prace są cudne Moniko:) Bransoletki rewelacyjne, aniołki też:) Od jakiegoś czasu odwiedzam Twojego bloga i napatrzeć się nie mogę po prostu!!! Pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  26. Bransoletki folkowe rewelacja!:) A mydełka kiedyś robiłam, ale nie z kawą tylko cytrynowo-miodowe, więc może się pokuszę na kawowe:) Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  27. Witaj wpadłam na chwilę, ale zostanę na dłużej. :) Cudne rzeczy tworzysz. Przepis na mydło na pewno wypróbuję. Folkowe wzorki super.

    OdpowiedzUsuń
  28. Moniko,Ty jesteś po prostu jakaś Supermen-ka! Czy Ty się czasem nie załapałaś na jakiś spadający meteoryt czy coś w tym stylu,co dało Ci nieziemską moc!? To jest po prostu niemożliwe,że potrafisz zrobić tyle PRZEPIĘKNYCH,starannie wykonanych prac i jeszcze masz czas na wszystko to co opisałaś!No w głowie mi się to nie mieści!Wciąż nie mogę wyjść z zachwytu! Podziwiam,podziwiam,podziwiam i nieustannie zazdroszczę tej organizacji!
    Pozdrawiam serdecznie
    PS.Chyba się skuszę na kawowe mydełko,dam znać o efektach :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Oj tak Kochana, czasem zastanawiam się, czy przypadkiem nie dostałam czymś w głowę;)Meteoryt brzmi romantycznie, więc będę się tego trzymać!:)
    Bardzo, bardzo dziękuję za wszystkie cudne słowa-sprawiają, że nie muszę szukać powodu, by się uśmiechać:)
    Czekam na mydełkową relację! Ściskam mocno***

    OdpowiedzUsuń
  30. Pedzel jest nadzwyczajny, moze zakolegowalby sie z moja kociczka, hihi... Prace Twoje jak zawsze urocze i twórcze. Pozdr.

    OdpowiedzUsuń
  31. folkowe są piękne , jestem maniaczką:)!

    OdpowiedzUsuń
  32. świetnie tu u Ciebie. Bransoletki fajniusie, anioły boskie a mydło - już skopiowałam przepis:) Jutro będę robić Dziękuję za podzielenie się nim :*

    OdpowiedzUsuń
  33. Transfer to nadruki, a ja pytałam o napisy na breloczkach, czcionka jak kaligrafia pierwszoklasisty:-)))Widziałam tez kiedyś takie na Twoich przesympatycznych kotach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A na kotkach to ręcznie:) Cienki pędzelek i farba do tkanin. Uwielbiam tę część pracy! Chyba rzeczywiście przenosi mnie z powrotem do szkoły:)

      Usuń
  34. Twoje prace są super, ale cóż, Pędzel przebija wszystko! Tak to już jest z tymi kotami; wczoraj byłam na kiermaszu, jeden ze sprzedających miał ze sobą kota i ludzie - zamiast oglądać towar - zachwycali się kotem!
    Ninka.

    OdpowiedzUsuń
  35. Pędzelek cudny i jakie ona ma dłuuugie nogi ;) pozdrawiam Moniko ;*

    OdpowiedzUsuń
  36. Robisz cudne rzeczy!!
    Wszystko jest idealne i takie dopracowane:))
    Pozdrawiam! ✿ܓ
    M.

    OdpowiedzUsuń
  37. Kochana wszystkie prace jak zawsze cudowne,przepis na mydełko koniecznie muszę wypróbować,no a Pędzel totalnie wymiata,pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  38. Jak się cieszę, że do Ciebie trafiłam! Taka kreatywna kobieta z Ciebie, że aż miło! Mydło super, woreczki super, folk w różnych postaciach super, itd. Ściskam i oby weny nigdy Ci nie zabrakło! :))

    OdpowiedzUsuń
  39. Och te bransoletki chodzą za mną..mam sznurek i dodatki, tylko myślę jak zacząć...:-)
    A propos mydełek- WIELKIE DZIĘKI ZA PRZEPIS!!Skuszę się i zrobię sobie akie mydełka!!! Bardzo mnie zainspirowałaś:-)

    No i imieninowo wszystkiego najlepszego:-) Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  40. peeling z kawy stosuję od lat. ale muszę przyznac że o kawowym mydle jeszcze nie słyszałam, aż musze spróbowac :)

    OdpowiedzUsuń
  41. piękne :) a do siebie zapraszam po wyróżnienie :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Cudowności tu widzę:)A aniołeczki śliczne:)

    OdpowiedzUsuń
  43. oj aż oczu oderwać nie mogę.,...zwłaszcza od kociaka....hi hi:) dziękuje serdecznie za przecudną karteczkę i super życzenia!!!:0) buziaki!!!:)

    OdpowiedzUsuń
  44. Bransoletki są poprostu fantastyczne. idealne:)

    www.magdalenamarszalik.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  45. Rewelacyjne prace!Wszystkie bez wyjatku.Nie robiłam takiego mydełka nigdy ale kiedyś napewno spróbuje.
    A kiciuś jest przesłodki

    OdpowiedzUsuń
  46. aniołki!!! a!!! i te woreczki! a!!! i mydełko zrobie na dniach. boziu jakie to cudne wszystko!!!

    OdpowiedzUsuń
  47. Jak zawsze super... Muszę spróbować zrobić takie mydło, bo uwielbiam smak i zapach kawy... A właśnie pachnie mydełko?
    Pozdrawiam serdecznie. Karolina z niemazaco.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pachnie, pachnie Karolinko:) A jaka skóra po użyciu! Rób, nie zastanawiaj się:) Buziaki***

      Usuń
  48. Wszyskie prace rewelacyjne ale jak dla mnie najładniejsze aniołki w kolorze lawendy i wrzosu:)
    Pozdrawiam cieplutko i zapraszam do siebie na Candy http://domowezaciszepetronelki.blogspot.com/2012/05/pierwsze-candy.html

    OdpowiedzUsuń
  49. ale super, dziękuję za ten przepis na mydełka kawowe :)

    OdpowiedzUsuń
  50. wczoraj mydełko zrobiłam. dzisiaj będę się szorować :)

    OdpowiedzUsuń
  51. ilość gości imponująca :) zastanawiam się czy nie giniesz w gąszczu tych komentarzy. Prace świetne kolorowe, też mi chodzi coś po głowie podobnego ale w całości przeźroczyste, narazie nie wiem jeszcze jak sie za to zabrać :) natomiast o peelingu kawowym dużo czytałam, najlepszy domowy sposób, słyszałam że fusy z kawy mielonej są równie dobre, ale forma mydełkowa wydaje się być połączeniem przyjemnego z pożyczetcznym więc myślę, że warto spróbować. Słonecznie pozdrawiam M.

    OdpowiedzUsuń
  52. mydło wypróbowane. zachwyciło mnie do tego stopnia, że już szukam przepisów na kolejne mydełka. będzie ich więcej! dziękuję za inspirację :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Strasznie się cieszę! Lubię dzielić się tym, co sprawia taka przyjemność:)
      Buziaki**

      Usuń
  53. Kociak cudny, mój również sypia w takich pozycjach:) Dzięki za przepis na mydło, chyba wypróbuję:)

    OdpowiedzUsuń
  54. ja mydełka robię od dawna...ale polecam Ci zamiast oliwy z oliwek kupić oliwkę ziaji co masażu antycellulitowa,dodatkowo do tych składników daj łyzeczkę cynamonu i łyżeczkę imbiru...masz piling i kurację antycelulitową...oliwka powoduje też ze masz boskie delikatne ciałko....polecam
    Tessa

    OdpowiedzUsuń
  55. Zapisałam, wypróbuję:) Dziękuję ślicznie!

    OdpowiedzUsuń
  56. Kawę uwielbiam,mydło kawowe dołączę do listy pomysłowych prezentów.Dziękuję za instrukcję.pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  57. Tessa,strzał w 10!Ja tez juz troche walcze z mydelkami,a co inny blog inny przepis..Więc metoda prob i bledow zrobilam juz:Cynamo-kawowo-imbirowe,kawowe,a teraz bede robila miodowe,i herbaciano-ziołowe!To jest świetna zabawa,i dobry pomysł na prezent.pozdrawiam.GaGa

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...