sobota, 24 października 2009

Losowanie candy

Kochane moje!
Na początek bardzo Wam dziękuję za udział w zabawie oraz za wszystkie przemiłe słowa, które od chwili ogłoszenia candy spowodowały, że serce mi urosło, wypiękniałam i odmłodniałam:)
Dziękuję! Jesteście Niezwykłe!
Z braku czasu nie pozaglądałam jeszcze do wszystkich, ale nadrobię to - obiecuję.

Przystępujemy do losowania
Udział w zabawie wzięło 139 osóbek.
Zwyciężczynią została:
Rozczuliła mnie ilość komentarzy pod postem, więc postanowiłam nagiąć lekko zasady i wylosowałam drugi los:
Allmode, już nie będziesz mogła powiedzieć, że niczego nie wygrałaś:)
Oto króliczek dla Ciebie
Wyrównaj do środkaMiłe Panie poproszę o adresy na szufladaduszy@wp.pl
Cudne są te zabawy! Wciągnęło mnie:) Niebawem kolejna.
Wszystkim raz jeszcze dziękuję!

środa, 21 października 2009

Anioły sprzątające

Kolejna partia aniołów sprzątających w sobotę trafiła do miejsca przeznaczenia, nadszedł więc czas je pokazać.
Spokojnie możecie poprzestać na pierwszym zdjęciu. Jeśli jednak macie cierpliwość i oczywiście chęć, całą "kupkę" ze zdjęcia pierwszego rozłożyłam na poszczególne skrzydlate istoty:)

Zapraszam do wzięcia udziału w konkursie na portalu Miniart
(KLIK na banerek)
Miłego dnia*

niedziela, 18 października 2009

Kraciaste Uszaki

Większość wczorajszego dnia spędziłam przy maszynie do szycia, potem z igłą i nitką w łapkach. Dziś mogę się pochwalić tylko dwoma skończonymi królikami, a właściwie parą króliczków.
Reszta jak zwykle w różnych fazach.
Dziś króliczki sobie ode mnie odpoczną, bo właśnie rozkładam się z masą solną.
Miłej niedzieli Wam życzę:)

sobota, 17 października 2009

Dama z cellulitem

Jakiś czas temu napisałam o brązowej Plażowiczce zbyt grubej, by świąt ją oglądał. Powędrowała nieskończona do szuflady.
Znalazła się jednak miła wyzwolicielka, która zapragnęła ją mieć.
Mam nadzieję, że teraz na mnie nie pomstuje za ten cellulit... Starałam się...

Moja Latorośl pojechała na weekend do dziadków, więc postanowiłam się żywić czymkolwiek i szyć, szyć, szyć. Skroiłam już kilka króliczków. Hmm, nie zabrzmiało zbyt humanitarnie...
Za oknem plucha, ale co tam. Mi jest dobrze, kotu też. Żyć nie umierać:)

wtorek, 13 października 2009

Mały Miś

Dzisiejsza pogoda do spacerów nie zachęca. Ja na szczęście zabrałam pracę do domu, ale i tak czeka mnie spacer na pocztę i po zakupy. Pewnie też zahaczę o bibliotekę. Zahaczę to trochę za dużo powiedziane, bo w żaden sposób nie po drodze, ale jeśli troszkę siebie pookłamuję, może łatwiej będzie mi złapać parasol i wyjść z domu:)

Dziś chciałabym Wam przedstawić jegomość Misia.
Powstał na prośbę Agi - Matki i Opiekunki portalu Cafeart.
Kurs szycia Misia znajduje się TUTAJ
(lub KLIK na obrazek)
Miłego dnia:)

niedziela, 11 października 2009

Wyróżnienia przekazuję:)

Kochani,
raz jeszcze chciałam podziękować za wszystkie wyróżnienia, którymi mnie obdarowaliście.
Nie da się opisać uczucia, gdy ktoś docenia pracę, w którą wkłada się serce.
Udało mi się wreszcie uporządkować te wszystkie cuda (nigdy nie odkładaj na jutro tego, co możesz zrobić dziś!) i dziś chcę je przekazać w Wasze łapki.
Dziękuję za to, że JESTEŚCIE!!!

Oto WYRÓŻNIENIA
Od Szmatki Łatki

środa, 7 października 2009

Czas na candy

...a powodów jest mnóstwo:
* bo zbliża się 10 tysięcy Waszych odwiedzin na liczniku - dziękuję!
* bo ostatnio obdarowaliście mnie taką ilością wyróżnień, że rumieniłam się często z rozpieszczania:)
* bo do Świąt jeszcze daleko, a trzeba miło przeżyć tę deszczową część jesieni
* bo miło jest obdarowywać
* bo dzięki Waszym wpisom trafiam w nowe miejsca stając się odkrywcą
* bo...
Zanudzam? No to, do rzeczy. Reguły znacie.
Do wylosowania przytulaśny króliś w kraciastym wdzianku
Wpisujcie się do północy 23 października, następnego dnia zrobię losowanie.
Zapraszam serdecznie:)
A jeśli chodzi o wyróżnienia, dajcie mi troszkę czasu na uporządkowanie, bo troszkę się pogubiłam. Potem zrobię notkę zbiorową i przekażę trofea w Wasze ręce.
Buziaki***

niedziela, 4 października 2009

Zabrązowiłam się

Tak, zabrązowiłam. Dostałam spory kawałek brązowego materiału i cóż, wsiąkłam:)
Dziś to, co udało mi się skończyć przed zapadnięciem zmroku-wrogiem mojego aparatu.
A za chwilę zabieram się za resztę.
Miłej niedzieli:)

wtorek, 29 września 2009

A dziś w brązach:)

Tych brązów nie ma znowu tak dużo, ale tak mnie nastroiła dzisiejsza pogoda. Po deszczowej i wietrznej nocy ranek zaskoczył ogromem kolorowych liści.
To chyba już rzeczywiście jesień.
I tak oto powstała chudziutka Tilda. Żaneta.
Bracia bliźniacy powstali wcześniej, ale zdjęcie mi gdzieś uciekło, a teraz jak znalazł.
Mało brakowało, a do tego towarzystwa dołączyłaby brązowa Tilda Plażowiczka, ale wyszła mi taka tłusta, że nie miałam sumienia jej skończyć. Załamałaby się biedaczka:) Na razie niedokończona zamieszkała na dnie szuflady. Może kiedyś...
Miłego wieczoru*

sobota, 26 września 2009

Pokiermaszowo i różowo

I po kiermaszu:)
Cudnie było z powodów wielu i jednego.
Pogoda dopisała, choć wieczorkiem było już troszkę chłodno i dziś z lekkim katarkiem się obudziłam. Atmosfera była bardzo miła i atrakcje atrakcyjne. Ludzie płynęli jedną falą. Na stoisku ruszyło się po siedemnastej i wniosek jeden: do siedemnastej spacerowali bezrobotni, po siedemnastej ludzie wyszli z pracy. Spotkałam kilka znajomych z mojego Domu Kultury. Niezwykłe Kobiety.
A ten powód najważniejszy to Madzia. Do wczoraj nasz kontakt polegał na pisaniu komentarzy pod notkami blogowymi nawzajem, ale udało mi się Ją namówić na dołączenie do mnie na kiermaszu i to bardzo się z tego cieszę.
Madzia jest wspaniałą Kobietą i Człowiekiem. Naturalna, radosna i do tego piękna! Przegadałyśmy wszystkie godziny na stojąco, choć krzesełka stały za nami. Jakoś tak czasu nam było szkoda na siadanie:) I przez to zagadanie przywiozłam... jedno zdjęcie.
Na zdjęciu Madzia przy naszym stoisku. Jej nieziemskie kolczyki znajdziecie TUTAJ i TUTAJ.
Obdarowała mnie swoimi cudami, a ja dziś nie mogłam się powstrzymać, by ich z rana nie założyć, mimo że przy generalnych porządkach w kuchni w dresie wyglądałam komicznie:)

A poniżej różowy romantyczny króliczek, a raczej króliczka

wtorek, 22 września 2009

Przygotowania do kiermaszu

W piątek wybieram się na Kiermasz Rzeczy Różnych. Przygotowania jeszcze w proszku, ale mam wielkie postanowienie poprawy:) Gotowych mam tylko osiem sztuk etui na chusteczki
ulepionych kilka aniołów
a reszta tworzy lekki bałaganik lub - jak kto woli - artystyczny nieład
Więc co dziś robimy? Sprężamy się! Ale to po pracy.

I jeszcze małe zaproszenie:
Za namową kilku osóbek stworzyłam bloga kulinarnego. Taka Monika od kuchni:)
Niewiele tam się jeszcze dzieje, ale to początki.
Zapraszam do Mojej Kuchni
Miłego dnia*
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...