piątek, 25 marca 2011

Solniaki

Witajcie Kochane Kombinatorki:)
Zacznę od odpowiedzi na zagadkę, co było na zdjęciu.
Po pierwsze dziękuję tym, którzy sądzili, że to kawałek jakiegoś dzieła, bo poczułam się, jak dzieło sztuki.
Po drugie dziękuję tym, którzy mieli ochotę to zjeść, bo poczułam się jak niezłe ciacho:)
Bo to ja:) W maseczce z drożdży:)
Zgadła Ewa G.!-gratuluję.
Nałożyłam sobie maseczkę z drożdży i z kamienną twarzą-jak to przy maseczce-poszłam malować anioły. Gdy po jakimś czasie zajrzałam w lustro, zobaczyłam w nim Morticię Adams z "Rodziny Adamsów". 
Nie mogłam się powstrzymać przed śmiechem i od tego śmiechu maseczka popękała:)
Zachwyciłam się i pstryk! zdjęcie.

Bardzo mi się spodobały Wasze domysły:) A zwłaszcza:
  • Dla mnie to wygląda jak klosz od lampy
  • Słone źródła w parku Yellowstone
  • A to to albo coś do jedzenia, albo coś zdechło;)
Jesteście genialne!!!

To teraz zamówione aniołki.
Panna z gitarą
Z czarnym kotkiem
Z misiem
Z książką
Mały aniołek jesienny
Kibic FC Barcelona
Makowa panienka
Tu się zatrzymam, bo coś mi się przypomniało.
Pamiętacie czeską bajkę o Makowej Panience?
To było daaawno temu-bajka z mojego dzieciństwa. Makowa Panienka była prototypem wszystkich moich księżniczek, które w dzieciństwie namiętnie rysowałam.
Gdy mój Syn był mały, udało mi się zdobyć dwie małe książeczki z przygodami Makowej Panienki. Co wieczór przed snem odbywało się wielkie czytanie. Synek mówił na nią Maczana Panienka.
To było potem, bo gdy książeczki trafiły pod nasz dach, on jeszcze seplenił. Nasze wieczorne rozmowy o wyborze książeczki do czytania wyglądały więc tak:
- To na którą dziś masz ochotę?
- Na Macaną Panienkę-odpowiadał młody mężczyzna:)

Teraz rogacze.
Diabełek
I kilka baranków

Gorące buziaki ode mnie i od Pędzla***
Jusiu, masa powinna mieć taką konsystencję, że gdy zrobisz z niej wielką kulę i położysz na stolnicy, nie będzie się zapadać.

czwartek, 24 marca 2011

Tak po trochu

Przedstawiam Wam dwie nowe panienki w czerwieniach.
 Powstała też jeszcze jedna kwiecista torebka.
 Jutro pomęczę Was aniołami i troszkę rogatymi osobistościami:)
Są już pomalowane i schną sobie, a tymczasem stosik surowych.
Czy wiecie, co to jest? 
Pokombinujcie, a tajemnicę zdradzę Wam jutro:)

środa, 23 marca 2011

Do Chomików:)

Kochani!
Na pewno znacie Ilonkę.
Ta cudna ciepła osóbka prowadzi zajęcia plastyczne dla dzieci w świetlicy Ośrodka Pomocy Społecznej. Budzi w nich pasję, chęć tworzenia i nadawania barw, a czasem sensu rzeczywistości. Najcudowniejsze jest to, że Jej się udało i dzieci biegają na zajęcia z ogromną radością.
Pewnie nie raz słyszeliście o takich ośrodkach, a dokładniej o ograniczonych funduszach.
Nie chodzi o Wasze pieniążki, ale o poświęcenie chwilki na poszperanie w szufladach i podzielenia się drobiazgami, które chomikujecie-te nasze słynne przydasie:)

Apel Ilonki i namiary na Nią znajdziecie TUTAJ
Pomóżmy tym dzieciaczkom przenieść się do naszego świata. 
Może w przyszłości dołączą na grona handmade'owych Bloggerek:)

Pozdrawiam Was gorąco ze słonecznego Lublina***

sobota, 19 marca 2011

Prezenty i koty

Zacznę od kotów, prezenty na deser:)

Znów moja asertywność została wystawiona na próbę i ponownie uległam:) Kolejne koty-breloki. Tym razem jednak poszłam na łatwiznę i zrezygnowałam z trudnych do przewinięcia na prawą stronę ogonków. Taka sprytna jestem:)
Wymyśliłam sobie etui na klucze. To mała próba przekształcenia pomysłu na konkret i prototyp wymaga jeszcze dopracowania, ale chciałam poznać Wasze zdanie, co o tym sądzicie.
Pozostając w kocim temacie: 
nowe miejsce i nowa pozycja do spania Pędzla:)
Czas na prezenty!
Ilonka zrobiła mi nie lada niespodziankę. 
Spójrzcie, co przyniósł mi listonosz:
Mitenki są dopracowane w najmniejszym szczególe. Idealne! 
I czarodziejskie, bo wystarczy je tylko nałożyć, by królicza krawcownica zamieniła się damę:)
Dziękuję moja Ty Kochana!!!

A tutaj cuda od Paulinki.
Spójrzcie tylko!
Paulinko, jesteś jak Całoroczny Mikołaj:)
Dziękuję, dziękuję, dziękuję!

Miłego weekendu Kochane***

wtorek, 15 marca 2011

Skończyłam:)

Ufff!
Zaczynając byłam pewna swoich przyszłych snów pełnych długich uszu, ale o dziwo, żaden króliczek ani razu mi się nie przyśnił.

Wrzucam zdjęcia i resztę dnia będę leżeć i czytać:)

Pierwszą dziesiątką poznałyście w poprzedniej notce-lecimy dalej:
I cała czterdziestka

sobota, 12 marca 2011

Pierwsza dziesiątka

Czterdziestka moich kłapousich przyjaciół w różnych fazach wykończenia.
Jedne mają tylko pyszczki, inne już uszka, na inne czekają gotowe ubranka, część ubranek tylko skrojona.
Jednym słowem praca wre:)
Ale pierwsza dziesiątka już skończona. 
Na resztę zostało mi trzy dni, więc nie będę się rozpisywać.
Uciekam:)
Słonecznego weekendu Kochane:)

piątek, 4 marca 2011

Między królikami

Zrobiłam sobie małą przerwę i ulepiłam aniołki.

Dwa pierwsze na zamówienie.
Aniołek z kotkiem czeka na chętnych na blogu Artyści Dzieciom.
Zachęcam gorąco-brakuje nam już tak niewiele, by zakupić czwarty indeks przyszłości.

Twórców biżuterii wszelakiej zapraszam na bloga Agusi 
- znajdziecie tam kursiki biżuteryjne.
Może sama się skuszę:)
I na koniec nawiązując do tytułu notki, czyli między królikami, 
oto miłośnik miejsc nasłonecznionych i zarazem miękkich:) 
A mi znów przyjdzie skubać sierść-eh...
Słonecznego i miękkiego weekendu Wam życzę:)

środa, 2 marca 2011

Półmetek

Dobrnęłam do półmetka, co prawda tylko jeśli chodzi o wypychanie
i szycie, ale i tak lżej się zrobiło:)
Udało mi się kupić fantastyczny materiał-jest twardy i wspaniale się go wypycha, ponieważ się nie odkształca i nie tworzy się króliczy cellulit. Minus materiału ujawnia się przy zszywaniu i wszywaniu ręcznym. Paluszki cierpną, a opuszki mam już twarde jak rasowy gitarzysta rockowy:)
Oto dwudziestka sprawców:
A tu wieża przed wypychaniem
Przy zszywaniu jednego z korpusików załapałam krawędź materiału i wyszedł mi taki królik-wariatek:)
Zostawię mu tę czuprynkę-będzie miał okazję zaskoczyć właściciela po zdjęciu kapelusika.
Mój pomocnik oczywiście nie próżnował pilnując ocieplinki,
czyli rasowy kot w worku.
A na słonecznym balkonie obiad w pełni:)
I zaproszenie na pyszne omleciki szpinakowe TUTAJ. Smacznego:)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...