środa, 18 stycznia 2012

Pacynki poczyniłam:)

Obiecałam Wam coś nowego.
Jest taka jedna Kasia. Nie byle jaka Kasia, tylko Kasia Przyjaciółka, Powierniczka, Siostra, czasem Mama, czasem Dobra Ciocia. Urodziła się trzy miesiące przede mną, a potem czekała i czekała, aż się doczekała-mnie:) Mieszkałyśmy w tym samym bloku, wspólnie się bawiłyśmy, jeździłyśmy na łyżwach, piekłyśmy ciasta ukradkiem na Dzień Matki, chodziłyśmy na dyskoteki tak samo ubrane, chorowałyśmy w tym samym czasie, jeździłyśmy na obozy harcerskie, tańczyłyśmy boogie oogie w przerwach podjadając z wielkiego kosza w internacie suchy chleb posypany solą. Już nie pamiętam która którą waliła workiem w brzuch, a która gryzła, ale to zupełnie bez znaczenia, bo przeżyłyśmy ramię w ramię 15 lat.
Potem nasze drogi się troszkę rozeszły, bo inne miasta, inne szkoły, ale zawsze byłyśmy blisko. Pisałyśmy do siebie listy pakując w koperty wycięte z gazety zdjęcia Modern Talking, komiksy z gum Donald i papierki po zjedzonych cukierkach. Dziś już tego nie robimy (a szkoda, bo chciałabym wiedzieć, co Kasia ostatnio skonsumowała!), ale kontakt jak najbardziej trwa. I choć Kasia ma więcej dzieci a ja więcej kilogramów, to tak na prawdę wciąż jesteśmy takie same.

Oj, rozpisałam się! Środek tygodnia, mnóstwo pracy czeka, a ja popadłam w nostalgię:)

Do rzeczy więc. Co jakiś czas Kasia stawia przed mną wyzwania. Okazało się, że to syndrom zaraźliwy, bo i Jej Mężowi się zdarza, a także genetyczny, bo przeszło na Synów. Tym razem to były pacynki. Ależ się nakombinowałam, by je poczynić! Czy sprostałam zadaniu okaże się, gdy paczuszka dotrze na miejsce i Młoda Komisja podda pacynki pod ocenę, a tymczasem pokażę Wam zdjęcia.

Koniecznie miały mieć ogonki

I jeszcze spóźniona okrutnie z pochwaleniem się prezentem pod choinkę od Agusi.
Spójrzcie tylko jakie cudo!
Dziękuję Kochana :)

Dopominacie się o zdjęcia Pędzla, więc proszę bardzo:)
Z serii: i kto tu rządzi?!

Kochani, została niecała doba do końca głosowania na ulubiony blog w Konkursie na Bloga Roku 2011. Mój pokój z kominkiem jest w tej chwili na 55 pozycji i baaardzo byłabym Wam wdzięczna za wsparcie sms-owe w tych ostatnich godzinach przed metą:)

poniedziałek, 16 stycznia 2012

Króliczki znów

Powoli wracam do równowagi i rozkręcam się, choć nie ukrywam, zdrówko troszkę zaszwankowało. Ale ja silna baba jestem:)
Dobrze wpłynął na mnie śnieg! Umiejscowienie w porze roku jest baaardzo pomocne.

Jutro lub pojutrze pokażę Wam coś nowego, dziś dwa nowe króliczki.

Jak zapewne wiecie, mój blog startuje w konkursie na Bloga Roku 2011.
Każdy sms na wagę złota, więc nieśmiało bardzo Was o nie proszę:)
Sms o treści: H00866 na numer 7122 (po literce "H" są dwa zera).
 


Tę pannę możecie wylicytować na stronie Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy na allegro, o TUTAJ.

A ta czeka w ArtStacji

Miłego wieczoru***

piątek, 6 stycznia 2012

Z aniołami w Nowy Rok

Jestem wciąż na etapie odnajdywania się w Nowym Roku. Szczerze mówiąc ledwie paluch prawej nogi wsunęłam, bo reszta mnie jest jeszcze w roku 2011. Realizuję zeszłoroczne zamówienia, nadrabiam zaległości mailowe (wszystkich czekających na odpowiedź skromnie błagam o cierpliwość), próbuję uporządkować galerie, czyli spacery pomiędzy pudłami i półkami przyporządkowanymi galeriom a laptopem. Nowe galerie czekają na odpowiedź, a ja boję się, czy podołam. Mierz siły na zamiary-powtarzam sobie.
Tegoroczny okres przedświąteczny przeszedł moje najśmielsze oczekiwania co do intensywności. Gdy pakowałam się godzinę przed wyjazdem na Święta do Rodziców, czułam się skrajnie wyczerpana. Byłam skłonna wymyślić jakąś powalającą chorobę, by zostać w domu i przespać te świąteczne dni:) Ale w Święta odpoczęłam. Szaleństwa w kuchni działają na mnie relaksująco, a radość z pysznych dań kojąco. 
Po powrocie czekał na mnie nieposprzątany dom. Bo niby kiedy? Zaczęłam w środę rano, zeszło mi do soboty, ale już nic nie straszy w zakamarkach:) 

Ale już dosyć tego pisania! 
Czeka kilka zdjęć aniołów.



Zapraszam jeszcze w dwa miejsca:
Dziś aniołek, ale w najbliższych dniach wrzucę coś jeszcze, do czego i Was namawiam, bo akcja jest tego warta.

I jeszcze na blog Artyści Dzieciom. Też aniołek.
Pomóżmy tym, którzy tego potrzebują.

Dziękuję Wam bardzo za wszystkie życzenia i piękne pocztówki świąteczne!
Życzę Wam, by ten rok był wyjątkowy, dobry, magiczny, twórczy i by przyniósł Wam spełnienie najskrytszych pragnień:)
Buziaki ślę***

czwartek, 15 grudnia 2011

Królisie i prezenty

Słodkie szaleństwo mam nadal. Można zapomnieć, kim się jest, więc szyję sobie, lepię, maluję, ozdabiam, lakieruję i w myślach powtarzam sobie, jak się nazywam:) Wy też mi pomagacie, pisząc do mnie: Droga Moniko, Kochana Moniko, Witaj Moniko. Monika to ja:)

W międzyczasie powstały dwa króliczki, bo jakieś same w smutnych kolorach mi zostały, 
a świąteczne stoisko powinno być radosne.


Pochwalić się muszę prezentami:)
Spójrzcie tylko!
Dziękuję Kochana nie tylko za te dwa słodkie zwierzaki, ale przede wszystkim za słowa, które spłynęły jak balsam na serce i które przeczytane przez telefon Mamie spowodowały łzy wzruszenia:)

Poranna herbata nabrała smaku nie do opisania! Dziękuję Moniś.

Zapraszam Was również na blog ArtStacji - dotarła jeszcze jedna paczuszka ze świątecznymi cudami na kiermasz.

Zmykam do pracy!
Ściskam Was wszystkich baaaardzo mocno:)

wtorek, 13 grudnia 2011

Notka w locie

Ja w ciągłym zabieganiu. Najpierw przygotowania do kiermaszu ArtStacji, teraz pomiędzy jednym a drugim. Do tego bieżące zamówienia. Nie miałam zbyt wiele czasu, by coś więcej na te kiermasze poczynić - udało mi się tylko trochę aniołków i pierniczki. Resztę zasobów powyciągałam z otchłani szafek. Teraz próbuję to powoli nadrobić, choć ciemno to widzę.
Jak coś powstanie nowego, pochwalę się na pewno:)

Wrzucam dwa zdjęcia, nie najlepsze, bo robione nocą przy lampie i do tego po prostu ułożone i kliknięte. Bardziej raport z pracy niż coś artystycznego:)

Zapraszam Was na blog Artstacji (KLIK) - tam jest bardziej kolorowo, 
czyli zdjęcia z kiermaszu.

I jeszcze mój niezastąpiony pomocnik przy swojej zwyczajowej "pracy":)
*****BUZIAKI*****

niedziela, 4 grudnia 2011

Przedświątecznie

Oj, jest co robić. Przygotowuję się do dwóch kiermaszów. Ja jako Monika i ja jako Galeria ArtStacja. Monika jest jeszcze w powijakach, natomiast paczki Artstacjowe zaczęły napływać.
Zajrzyjcie na blog ArtStacji i zobaczcie, co było w pierwszych paczkach. Nie wszytko z nich zdążyłam obfotografować, więc niebawem kolejne zdjęcia. I kolejne paczki.
A tu mała zapowiedź:

 Ja dziś mam tylko zdjęcia wisiorków na kiermasze - niebawem pokażę więcej.
Zdecydowanie za wcześnie robi się ciemno!

I jeszcze znużony pracą swojej pani Pędzel:)

czwartek, 24 listopada 2011

Święto Misia i królik w bryczesach

Wszystkiego najlepszego z okazji Dnia Pluszowego Misia:)
Poprzytulajcie wszystkich pluszowych mieszkańców!

U boku Agnieszki zapraszam Was na  


A oto pan królik w bryczesach:)
Miłego świętowania:)

poniedziałek, 21 listopada 2011

Myszy i koty

Nie chodzi mi o książkę Gordona Reece, ale jak wpisałam tytuł notki, przypomniał mi się ten thriller. Zwroty akcji, fascynujące przemiany osobowości i nieprzeciętny pomysł na fabułę. Gorąco polecam!

Ostatnio sporo czasu spędziłam przy biżuterii. Nie będę Was zanudzać, bo większość wzorów już znacie. W sobotę zasiadłam stęskniona do maszyny:) Powstały myszy i koty.






Był jeden kot, a że w tytule liczba mnoga, to do kompletu Pędzel rozkoszny:)

I jeszcze gołąbek, którego obfotografowałam na różne strony zachwycona pięknymi piórkami, a ten niewdzięczny zanim odleciał, zostawił mi na parapecie wątpliwy "prezent".

Dziękuję, że do mnie zaglądacie mimo mojej nieobecności i zostawiacie tak miłe słowa!
Miłego tygodnia Kochani:)

niedziela, 6 listopada 2011

Przy maszynie

Tak jakoś dziwnie, gdy tuż po 16-stej robi się ciemno. Co roku mam z tym problem. Wygląda na to, że dzień dobiega końca, a tu tere-fere:) Częste spoglądanie na zegarek, a tu wciąż tak wiele czasu do snu, który można tak twórczo-radośnie wykorzystać.

Ostatnio siedzę przy kolczykach, ale w międzyczasie maszyna poszła w ruch.
Powstały nowe breloczki kotkowe. Dwa polecą do nowych domów, reszta TUTAJ.

Lawendą pachnące koty (TUTAJ)

I myszki też lawendowe, które poleca do Krakowa
Miłej reszty niedzieli Kochani***
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...